Strona Główna Centrum 20. rocznica śmierci Matki Teresy z Kalkuty
20. rocznica śmierci Matki Teresy z Kalkuty PDF Drukuj Email
wtorek, 05 września 2017 07:58

20 lat temu do Domu Ojca wróciła święta Matka Teresa z Kalkuty (1910-1997), założycielka Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości i Zgromadzenia Braci Misjonarzy Miłości, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla (1979 r.). 5 września jest również dniem jej liturgicznego wspomnienia.

"Wielokrotnie miałem okazję spotkać ją osobiście, dobrze więc pamiętam jej drobną postać, przytłoczoną brzemieniem życia, które poświęciła służbie najuboższym z ubogich, ale zawsze pełną niewyczerpanej energii wewnętrznej: energii miłości Chrystusa" - mówił Jan Paweł Wielki podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański dwa dni po śmierci Matki Teresy.

Misjonarka Miłości: takim mianem określała się Matka Teresa i była nią rzeczywiście, dając swoim życiem przykład tak bardzo pociągający, że poszło za nim wielu ludzi gotowych porzucić wszystko, aby służyć Chrystusowi obecnemu w ubogich.

Misjonarka Miłości. Jej misja rozpoczynała się każdego dnia o świcie przed Eucharystią. W ciszy kontemplacji Matka Teresa z Kalkuty słyszała wołanie Jezusa na krzyżu: «Pragnę!». To wołanie, przenikające do głębi jej serce, kazało jej wyjść na ulice Kalkuty i na wszystkie peryferie świata, aby szukać Jezusa w człowieku ubogim, opuszczonym, umierającym.

Drodzy bracia i siostry - kontynuował Ojciec Święty - ta zakonnica uznawana powszechnie za matkę ubogich pozostawia wymowny przykład wszystkim wierzącym i niewierzącym. Pozostawia nam świadectwo miłości Boga, którą ona sama przyjęła i która przekształciła jej życie w totalny dar dla braci. Pozostawia nam świadectwo kontemplacji, która staje się miłością, i miłości, która staje się kontemplacją. Jej dzieła mówią same za siebie i ukazują ludziom naszych czasów ów wzniosły sens życia, o którym niejednokrotnie, niestety, zdają się zapominać.

Mówiła często: "Służyć ubogim, aby służyć życiu". Nie traciła żadnej sposobności, aby podkreślić znaczenie miłości życia. Wiedziała z doświadczenia, że życie zyskuje pełną wartość, nawet pośród trudności i przeciwności, jeśli spotyka się z miłością. Dlatego poszła za głosem Ewangelii i stała się "dobrym samarytaninem" dla każdego napotkanego człowieka, dla każdego życia złamanego, cierpiącego, znieważonego.

W wielkim sercu Matki Teresy szczególne miejsce zajmowała rodzina. "Rodzina, która się modli - powiedziała podczas pierwszego Światowego Spotkania Rodzin - to rodzina szczęśliwa". Te słowa niezapomnianej matki ubogich zachowują do dziś całą swoją moc.

"W rodzinie - mówiła dalej - kocha się tak, jak kocha Bóg: jest to miłość, którą wszyscy dzielą się nawzajem. W rodzinie doświadcza się radości, jaką daje wzajemna miłość. W rodzinie trzeba nauczyć się wspólnej modlitwy. Owocem modlitwy jest wiara, owocem wiary jest miłość, owocem miłości jest służba, a owocem służby jest pokój" (9 października 1994 r.). Czyż można nie przyjąć tego wezwania, by budować prawdziwy dobrobyt i szczęście rodziny na mocnym fundamencie modlitwy, miłości i wzajemnej służby? - zakończył rozważanie Ojciec Święty Jan Paweł II.

Matka Teresa zmarła 5 IX 1997 roku. Jan Paweł Wielki w odpowiedzi na prośby napływające z całego świata zaledwie 2 lata po jej śmierci zgodził się na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. 19 X 2003 r., dziękując Bogu za 25 lat swego pontyfikatu, papież Jan Paweł Wielki ogłosił ją błogosławioną.

"Świadectwo życia Matki Teresy przypomina wszystkim, że ewangelizacyjna misja Kościoła dokonuje się poprzez miłość, karmioną modlitwą i słuchaniem Słowa Bożego" - podkreślał Jan Paweł Wielki w homilii podczas Mszy św. beatyfikacyjnej.

Wygłaszając formułę beatyfikacyjną zapowiedział, że Matka Teresa będzie ona odtąd czczona w Kościele, "w dniu Jej śmierci "w dniu Jej narodzin dla nieba" czyli 5 września - jest to dzień Jej śmierci. Słowa Papieża ogłaszającego beatyfikację wywołały ogromny aplauz zgromadzonych. Wśród kilkuset koncelebransów byli m.in. kard. Joseph Ratzinger, dziekan Kolegium Kardynalskiego, kard. Angelo Sodano, Sekretarz Stanu, kard. Ivan Dias z Bombaju, abp Lucas Sirkar z Kalkuty oraz o. Robert Cornoy, przełożony generalny misjonarzy miłości.

Honorowe miejsca tuż przy papieskim ołtarzu zajęli ubodzy — ok. 2 tys. podopiecznych zgromadzeń założonych przez Matkę Teresę, w tym stołownicy prowadzonego przez misjonarki miłości w Watykanie schroniska dla ubogich.

W uroczystości uczestniczyło 26 delegacji rządowych. Z Albanii, ojczyzny Matki Teresy, przybyli oprócz prezydenta państwa Alfreda Moisiu prawosławny metropolita Korçy Joan Pelushi oraz wielki mufti sunnitów albańskich Haji Sabri Koçi. Na placu św. Piotra było też wielu założycieli ruchów i wspólnot chrześcijańskich, m.in. br. Roger Schutz z Taizé oraz Jean Vanier.

Beatyfikacja Matki Teresy odbiła się szerokim echem na całym świecie. Uroczystość transmitowana była przez 77 stacji telewizyjnych, w tym 5 z Indii.

Przed odmówieniem modlitwy «Anioł Pański» Papież pozdrowił uczestników liturgii w kilku językach, m.in. po albańsku i macedońsku. «Najświętsza Maryja Panna — powiedział — była zawsze wzorem dla Matki Teresy, zarówno w modlitwie, jak i działalności misyjnej».

Kanonizacji świętej Matki Teresy z Kalkuty dokonał w Rzymie papież Franciszek w dniu 4 września 2016 r.


***


Homilia Ojca Świętego Jana Pawła II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej Matki Teresy z Kalkuty

1. «Kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich» (Mk 10, 44). Te słowa Jezusa, skierowane do uczniów, które przed chwilą rozbrzmiały na tym placu, wskazują nam drogę prowadzącą do «wielkości» ewangelicznej. Tą drogą szedł sam Chrystus, aż do śmierci krzyżowej; jest to droga miłości i służby, zaprzeczająca wszelkiej ludzkiej logice. Być sługą wszystkich!

Tą logiką kierowała się Matka Teresa z Kalkuty, założycielka zgromadzeń misjonarzy i misjonarek miłości, którą z radością wpisuję dziś w poczet błogosławionych. Jestem osobiście wdzięczny tej odważnej kobiecie, której bliskość zawsze odczuwałem. Była uosobieniem Dobrego Samarytanina: gdzie tylko mogła, służyła Chrystusowi w najuboższych z ubogich. Nawet konflikty i wojny nie były w stanie jej powstrzymać.

Czasami opowiadała mi o swojej służbie wartościom ewangelicznym i związanych z tym doświadczeniach. Pamiętam jej wystąpienia w obronie życia i przeciw aborcji, między innymi podczas uroczystości wręczenia jej Pokojowej Nagrody Nobla (Oslo, 10 grudnia 1979 r.). Mawiała nieraz: «Jeśli usłyszycie, że jakaś kobieta nie chce dziecka i postanowiła przerwać ciążę, postarajcie się ją przekonać, aby oddała mi to dziecko. Ja będę je kochała, dostrzegając w nim znak Bożej miłości».

2. Czyż nie jest znamienne, że jej beatyfikacja odbywa się właśnie w dniu, w którym Kościół obchodzi Światowy Dzień Misyjny? Poprzez świadectwo swego życia Matka Teresa przypomina wszystkim, że ewangelizacyjna misja Kościoła urzeczywistnia się przez miłosierdzie, które z kolei ożywiane jest przez modlitwę i słuchanie słowa Bożego. Symbolem tego misyjnego stylu jest wizerunek nowej błogosławionej, która jedną ręką trzyma dłoń dziecka, a w drugiej przesuwa paciorki różańca.

Kontemplacja i czyn, ewangelizacja i troska o postęp człowieka: Matka Teresa głosi Ewangelię swym życiem, ofiarowanym bez reszty ubogim, a zarazem przenikniętym modlitwą.

3. «Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym» (Mk 10, 43). Ze szczególnym wzruszeniem wspominamy dziś Matkę Teresę, wielką służebnicę ubogich, Kościoła i całego świata. Swoim życiem daje świadectwo, jak wielką ma godność i jakim przywilejem jest pokorna służba innym. Postanowiła być nie tylko ostatnią, ale wręcz służebnicą ostatnich. Niczym prawdziwa matka ubogich pochylała się nad tymi, którzy cierpią z powodu różnego rodzaju ubóstwa. Istotą jej wielkości jest umiejętność dawania bez względu na koszty, dawania «aż do bólu». Jej życie było radykalnym przeżywaniem Ewangelii i jej odważnym głoszeniem.

Wołanie Jezusa ukrzyżowanego: «Pragnę» (J 19, 28), wyrażające głęboką tęsknotę Boga za człowiekiem, przeniknęło duszę Matki Teresy i natrafiło na podatny grunt w jej sercu. Zaspokajanie, w jedności z Maryją, Matką Jezusa, Jego pragnienia miłości i bliskości serc stało się jedynym celem w życiu Matki Teresy i wewnętrzną siłą, która pozwoliła jej przezwyciężyć samą siebie i kazała «przemierzać z pośpiechem» cały świat w trosce o zbawienie i uświęcenie najuboższych z ubogich.

4. «Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (Mt 25, 40). Te słowa Ewangelii, tak istotne dla zrozumienia Matki Teresy i jej służby ubogim, były podstawą jej pełnego wiary przekonania, że dotykając wyniszczonych ciał ubogich dotykała ciała Chrystusa. Służyła samemu Jezusowi, ukrytemu w cierpiących osobach najuboższych z ubogich. Matka Teresa ukazuje wyraziście najgłębsze znaczenie służby — akt miłości wobec głodnych, spragnionych, przybyszów, nagich, chorych, uwięzionych (por. Mt 25, 34-36), jest aktem miłości do samego Jezusa.

Rozpoznawszy Go, służyła Mu z pełnym oddaniem, wyrażając w ten sposób czułość swej oblubieńczej miłości. W całkowitym oddaniu się Bogu i bliźniemu Matka Teresa osiągnęła najdoskonalsze spełnienie siebie samej i najszlachetniejszych cech swej kobiecości. Pragnęła być znakiem «Bożej miłości, Bożej obecności, Bożego miłosierdzia» i w ten sposób przypominać wszystkim o wartości i godności każdego dziecka Bożego, «stworzonego, aby kochało i było kochane». Tak właśnie Matka Teresa «niosła dusze Bogu i Boga duszom» i zaspokajała Chrystusową tęsknotę, zwłaszcza za najbardziej potrzebującymi, którym ból i cierpienie przyćmiły wizję Boga.

5. «Syn Człowieczy (...) przyszedł, żeby (...) dać swoje życie jako okup za wielu» (Mk 10, 45). Matka Teresa uczestniczyła w męce Ukrzyżowanego, zwłaszcza przez długie lata «mroku wewnętrznego». Była to dotkliwa próba, czasem wręcz rozdzierająca, przyjmowana jako szczególny «dar i przywilej».

W najbardziej mrocznych chwilach usilniej szukała ratunku w modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Te ciężkie duchowe zmagania sprawiły, że coraz bardziej utożsamiała się z tymi, którym na co dzień służyła, osobiście doświadczając ich cierpienia, a czasami nawet poczucia odrzucenia. Zwykła była mawiać, że najgorszą formą ubóstwa jest bycie odtrąconym, brak kogokolwiek, kto by się tobą zajął.

6. «Okaż nam, Panie, swą łaskę, w Tobie pokładamy nadzieję». Jakże często w chwilach duchowej udręki Matka Teresa zwracała się do swego Pana słowami Psalmisty: «W Tobie, Panie, w Tobie pokładam nadzieję!»

Oddajmy cześć tej drobnej kobiecie zakochanej w Bogu, pokornej zwiastunce Ewangelii i niestrudzonej dobrodziejce ludzkości. Uznajmy ją za jedną z największych osobowości naszych czasów. Przyjmijmy jej przesłanie i idźmy jej śladem.

Maryjo Dziewico, Królowo wszystkich świętych, wspomagaj nas, abyśmy byli cisi i pokornego serca jak ta nieustraszona orędowniczka miłości. Spraw, abyśmy umieli z radością i uśmiechem służyć każdemu napotkanemu człowiekowi. Pomóż nam być misjonarzami Chrystusa, który jest naszym pokojem i naszą nadzieją. Amen!



Przeczytaj także:

Homilia papieża Franciszka podczas Mszy św. kanonizacyjnej Matki Teresy z Kalkuty

Navarro Valls o więzi łączącej Matkę Teresę z Janem Pawłem II

 

Wspierają nas


Kontakt

Centrum Jana Pawła II
ul. Kanonicza 18
31-002 Kraków

centrum@janpawel2.pl

+48 12 429 64 71
+48 12 429 65 71
509 820 102

konta bankowe

Polecane książki

Copyright 2010 © Centrum Jana Pawła II
Design by CHABER