Strona Główna Centrum św. Jan Paweł Wielki: "sława Ojca Pio, syna Włoch i Franciszka z Asyżu, rozszerzyła się na wszystkie kontynenty"
św. Jan Paweł Wielki: "sława Ojca Pio, syna Włoch i Franciszka z Asyżu, rozszerzyła się na wszystkie kontynenty" PDF Drukuj Email
niedziela, 23 września 2018 08:00

Dzisiaj przypada liturgiczne wspomnienie św. o. Pio, którego beatyfikował i kanonizował św. Jan Paweł Wielki. W dniu dzisiejszym przypada także 50. rocznica śmierci stygmatyka z Pietlerciny.

Przypomnijmy, że pierwsze spotkanie z Ojcem Pio, o którym kardynał Wojtyła mówił 3 listopada 1974 roku, miało miejsce wiosną 1947 roku. Ksiądz Karol Wojtyła był wtedy młodym kapłanem. Wyświęcony pierwszego listopada 1946 roku, miesiąc później opuścił Polskę i przeniósł się do Rzymu, gdzie podjął studia licencjackie i doktoranckie z teologii na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu. W czasie swego rzymskiego pobytu usłyszał o Ojcu Pio i w wolnym świątecznym czasie, po Wielkanocy, udał się do San Giovanni Rotondo. Ojca Pio spotkał dwukrotnie. Po raz pierwszy wieczorem, zaraz pierwszego dnia po przybyciu. I drugi raz rankiem dnia następnego, po Mszy sprawowanej przez Ojca Pio, kiedy księdza Karola, wyspowiadanego przez Kapucyna z Gargano, ujęła osobowość tego „spowiednika bardzo prostego, jasnego i zwięzłego”. Intensywne było także przeżycie Mszy Świętej sprawowanej przez Kapucyna. Karol Wojtyła zanotował, że w czasie celebracji Ojciec Pio „cierpiał fizycznie”.

Drogi dwóch wielkich świadków wiary spotkały się ponownie w roku 1962. Biskup Karol Wojtyła od kilku miesięcy był wikariuszem generalnym w Krakowie (po śmierci arcybiskupa Eugeniusza Baziaka). Od 11 października do 8 grudnia uczestniczył w pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II. W tym czasie napisał dwa listy do Ojca Pio. Pierwszy, wysłany 17 listopada, zawierał prośbę o „modlitwę za pewną matkę czworga dzieci, która ma 40 lat, z Krakowa, z Polski, będącą w bardzo ciężkim zagrożeniu zdrowia i życia z powodu nowotworu: żeby Bóg przez wstawiennictwo Błogosławionej Dziewicy okazał miłosierdzie jej i jej rodzinie”.

Przekazicielem listu był Angelo Battisti, administrator Domu Ulgi w Cierpieniu, który pracował w Sekretariacie Stanu. To z jego słów wiemy o reakcji Ojca Pio. Kiedy przyszedł pierwszy list, Ojciec Pio poprosił o jego przeczytanie. Wysłuchał w ciszy krótkiej wiadomości napisanej po łacinie i powiedział: „Temu nie można powiedzieć nie!”. Następnie dodał: „Angelino, zachowaj ten list, ponieważ pewnego dnia stanie się bardzo ważny”.

Po upływie jedenastu dni, 28 listopada, przyszedł kolejny list od młodego biskupa Wojtyły, także z Rzymu, także za pośrednictwem Angela Battistiego: „Czcigodny Ojcze, owa kobieta mieszkająca w Krakowie, w Polsce, matka czworga dzieci, dnia 21 listopada, zanim poddała się operacji chirurgicznej, w jednej chwili odzyskała zdrowie. Dzięki Bogu i tobie Czcigodny Ojcze, w imieniu jej samej, męża i całej rodziny”.

Kolejny ślad duchowej więzi Jana Pawła II i Ojca Pio napotykamy w 1972 roku. 3 maja na Jasnej Górze odbywało się spotkanie Konferencji Episkopatu Polski, podczas którego biskupi polscy jednogłośnie zdecydowali się wysłać jedną z pierwszych próśb do papieża Pawła VI o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Ojca Pio. Pierwszy pod listem podpisał się kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski. Drugi podpis należał do kardynała Karola Wojtyły, metropolity krakowskiego, później następowały podpisy innych z 43 biskupów i arcybiskupów. W treści listu znalazły się słowa, które z pewnością nie były obce przyszłemu następcy św. Piotra: „niektórzy z nas na własne oczy widzieli Ojca Pio i jego apostolat”.

Następny ślad to wspomniana już wizyta w San Giovanni Rotondo z okazji rocznicy święceń kapłańskich w 1974 roku. Cztery lata później kardynał Karol Wojtyła został wybrany papieżem i przybrał imię Jana Pawła II. Wśród ciekawostek publikowanych o nowym papieżu znalazła się i ta, ze szpalt dziennika „Corriere della Sera”, w której Vittorio Zucconi donosił z Krakowa, że w biurze arcybiskupa znaleziono wiele książek w języku włoskim, a pośród nich, co zaskakujące, „Epistolario” Ojca Pio, wydane w 1973 roku.

Wiedząc o nabożeństwie Jana Pawła II do Ojca Pio, wobec trudności, na jakie napotykało rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Stygmatyka, 10 kwietnia 1980 roku arcybiskup Manfredonii zwrócił się do ojca świętego z prośbą o interwencję. Osobiste zainteresowanie tą sprawą papieża przyniosło efekt. Po niedługim czasie Kongregacja Nauki Wiary wydała decyzję nulla osta. Następnie przyszła też zgoda z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych i proces mógł zostać otwarty 20 marca 1983 roku w San Giovanni Rotondo.

Jan Paweł II nie ograniczył się tylko do odblokowania sprawy procesu. Na dwa dni przed setną rocznicą urodzin Ojca Pio, 23 maja 1987 roku, po raz trzeci, a po raz pierwszy jako papież, przybył do San Giovanni Rotondo. Najpierw odprawił Mszę Świętą polową, następnie zatrzymał się w klasztorze, gdzie w dużym kościele przedstawił Ojca Pio jako przykład kapłaństwa. Potem zszedł do krypty i uklęknął przy grobie Brata Kapucyna, którego Kościół nie uznawał wówczas ani za świętego, ani błogosławionego, ani nawet czcigodnego. Po raz pierwszy następca św. Piotra zgiął kolana przed grobem Sługi Bożego jeszcze nie kanonizowanego. Papież trwał przez około 10 minut na modlitwie, trzymając rękę na wielkim bloku z szarego granitu. Ostatnim etapem wizyty był Dom Ulgi w Cierpieniu i wzruszające spotkanie z chorymi.

Duchowa więź Jana Pawła II i Ojca Pio znalazła swe ukoronowanie w wydarzeniach beatyfikacji (2 maja 1999 roku) i kanonizacji (16 czerwca 2002 roku) Stygmatyka z Gargano. Także w późniejszym okresie pozostała żywa i owocująca. Znamiennym tego dowodem może być choćby niebagatelny dar duchowy papieża dla pielgrzymów przybywających do grobu Ojca Pio: Penitencjaria Apostolska, na prośbę gwardiana klasztoru Matki Bożej Łaskawej, ojca Giammaria Cocomazziego, przyznała odpust zupełny każdemu, kto nawiedzi stary kościół klasztorny, „w dniu patronalnym tego kościoła (9 września); 23 września, we wspomnienie liturgiczne świętego Ojca Pio z Pietrelciny; raz w roku w dowolny dzień wybrany przez poszczególnego wiernego; zawsze, gdy z pobożnością wierni przybędą jako grupa pielgrzymów”.


Św. Jan Paweł Wielki o Ojcu Pio:

"Ojciec Pio zapisał się głęboko w mojej pamięci – pamiętam ten dzień w 1948, gdy wieczorem kwietniowego dnia, jako student Angelicum przyjechałem do San Giovanni Rotondo, żeby zobaczyć Ojca Pio i uczestniczyć w Jego Mszy Świętej i, jeśli to możliwe, żeby się u Niego wyspowiadać.

I właśnie wtedy było mi dane po raz pierwszy widzieć na własne oczy tego człowieka, którego sława świętości roznosiła się po świecie. I wtedy mogłem z Nim zamienić kilka słów, mogłem nazajutrz uczestniczyć we Mszy Świętej, która trwała długo i w czasie której widziało się na Jego twarzy, że On głęboko cierpi.

Widziałem Jego ręce sprawujące Eucharystię – miejsca stygmatów były przesłonięte czarną przepaską, to pozostało dla mnie jako niezapomniane przeżycie. Miało się świadomość, że tu na ołtarzu w San Giovanni Rotondo spełnia się ofiara Samego Chrystusa, ofiara bezkrwawa a równocześnie te krwawe rany na rękach kazały myśleć o całej tej ofierze, o Ukrzyżowanym.

Przy spowiedzi Ojciec Pio okazał się spowiednikiem mającym proste, jasne rozeznanie i do penitenta odnosił się z wielką miłością. To pierwsze spotkanie z żywym jeszcze stygmatykiem z San Giovanni Rotondo uważam za najważniejsze i za nie w szczególny sposób dziękuję Opatrzności".


Wspomnienia z kanonizacji O.Pio


źródło: „Głos Ojca Pio” (nr specjalny 2005)

 

 

Wspierają nas


Kontakt

Centrum Jana Pawła II
ul. Kanonicza 18
31-002 Kraków

centrum@janpawel2.pl

+48 12 429 64 71
+48 12 429 65 71
509 820 102

konta bankowe

Polecane książki

Copyright 2010 © Centrum Jana Pawła II
Design by CHABER